poniedziałek, 21 listopada 2016

Pretty Woman (1990) - Dzień II wyzwania

Wydawało mi się, że nigdy jej nie widziałam, ale teraz mam wrażenie, że musiała mi kiedyś przelecieć w telewizji. To nic, bo i tak nie pamiętałam fabuły.  
Chyba jedna z najlepszych komedii romantycznych, jakie oglądałam. Przypomina trochę nietypową bajkę o kopciuszku, bo tutaj zamiast niewinnej dziewczyny mamy prostytutkę, a zamiast księcia - biznesmena. 
Pomimo tego, że film ten jest tak jak wspomniałam wcześniej mało realistyczny, uznaję to w tym wypadku za zaletę. Chyba właśnie tego oczekuję po filmach z tego gatunku. Ma być romantycznie, nieco zabawnie, pięknie i ze szczęśliwym zakończeniem, tak, bym mogła uciec do innego świata i zapomnieć o całym świecie na te 2 godzinki. 
Jak najbardziej polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS | X | X | X | X