niedziela, 27 listopada 2016

Lucky (2011)

"Lucky" to film, który obejrzałam przez pomyłkę. Naprawdę! Zamierzałam obejrzeć film pod tytułem "Szczęściarz", z tym, że miał on być z 2012 roku... Sięgnęłam po niego nie sprawdzając roku i wyszło jak wyszło. Cóż, zdarza się. 

Ten "Lucky" to komedia opowiadająca o Benie i Lucy. Znają się oni od dziecka, bo dorastali w tej samej okolicy, ale nie przepadają za sobą. Przynajmniej Lucy za Benem, bo Ben z koli od lat podkochuje się w kobicie i ma na jej punkcie niemal obsesję. 
Pewnego dnia Ben wygrywa na loterii pokaźną sumę i staje się milionerem. Lucy, której zależy na pieniądzach, wyczuwa w tym okazję i próbując swoich sił, wreszcie udaje jej się zostać żoną Bena.
Jak do tej pory wszystko układa się pięknie i słodko. Komedia jak każda inna, już miałam ją wyłączyć, bo jakoś średnio miałam ochotę na taki film, ale stało się coś, co mnie zaciekawiło. 
Okazało się, że nieśmiały Ben jest mordercą! I że wiedziony swą obsesją na punkcie Lucy, zabija kobiety podobne do niej!
Muszę przyznać, że od tego momentu oglądałam już z większą uwagą. 
Aktor grający Bena (Colin Hanks) spisał się na medal, bo postać Bena była świetna. Choć pamiętam go z innej roli, w której też grał mordercę. Ciekawe czy zdarza mu się grać też kogoś innego niż psychopatę?
Komedie to nie mój gatunek, ale tutaj bawiłam się nieźle i miło spędziłam czas. Choć nie uważam,by ten film był jakiś wyjątkowy, można go obejrzeć dla chwili relaksu i na poprawę humoru. Dla mnie była to miła odmiana od tego, co oglądam zwykle, więc nie żałuje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS | X | X | X | X